Znamię Bestii to nie chip ani tajemny kod, lecz duchowy wybór. Ma deformować znak otrzymany w Biblii od Boga.

I sprawia, że wszyscy – mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy – otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło, i że nikt nie może kupić ani sprzedać, kto nie ma znamienia Bestii (Ap 13,16-17).
Ten fragment Apokalipsy od wieków budzi silne emocje i ciekawość. Wokół „znamienia Bestii” narosło mnóstwo teorii – od tajnych systemów globalnej kontroli po wbudowane pod skórę mikroczipy.
Gdy jednak spojrzymy na tekst oczami ludzi I wieku, szybko odkryjemy, że pierwotnie chodziło o coś znacznie głębszego i bardziej duchowego niż technologicznego.
Apokalipsa św. Jana jest głęboko zakorzeniona w tradycji żydowskiej. Jej język, symbole i sposób myślenia wyrastają wprost z Tory – Świętego Prawa Izraela.
Kluczem do zrozumienia tego obrazu jest codzienna modlitwa Szema. Żydzi powtarzają słowa: „Słuchaj, Izraelu! Pan jest naszym Bogiem – Pan jest jeden.” A zaraz potem pojawia się kluczowe wezwanie, by „Przywiązać te słowa jako znak na rękę, niech będą przepaską między twoimi oczami” (Pwt 6,8). To wezwanie ma wymiar praktyczny i duchowy: Boże przykazania mają być stale obecne w każdej myśli i w każdym czynie. Z tego właśnie narodziła się praktyka tefilin – filakterii – wiązania fragmentów Pisma na ramieniu i czole.

W tym świetle „znamię Bestii” zyskuje zupełnie nowy sens. To nie jest chip pod skórą, ani widzialny tatuaż, lecz symbol duchowej lojalności. Bestia, jako przeciwnik Boga, pragnie odcisnąć swoje piętno dokładnie tam, gdzie powinno znajdować się Słowo Boże: na czole (w sferze myśli, postaw i wartości) i na ręce (w sferze działania i codziennego życia). Bestia naśladuje znaki Boże i je zniekształca, deformuje.
Jest to obraz człowieka, który odwraca się od Boskich zasad i zaczyna żyć według reguł panujących w „systemie świata”: kalkulacji, strachu i egoizmu.
Znamię Bestii to ostatecznie cichy, codzienny i często nieświadomy wybór. Możemy je przyjąć wtedy, gdy sprzedajemy prawdę za chwilowy spokój, wymieniamy sumienie na wygodę, a miłość oddajemy za iluzoryczny sukces. Jest to decyzja, by zamiast Bożego porządku przyjąć porządek, który zamiast widzieć człowieka, liczy i traktuje ludzi jak towary.
Współcześnie to proroctwo jest równie aktualne jak zawsze. Żyjemy w epoce, która nie wymaga już od nas fizycznych znaków na ciele. Wystarczy, że pozwolimy się oznaczyć w sferze myślenia. W mediach społecznościowych, w pracy, w codziennych decyzjach ciągle pytamy: Co się opłaca? A wiara niezmiennie pyta: Co jest prawdziwe?
Apokalipsa przypomina, że prawdziwe znamię człowieka nie jest noszone na dłoni czy na czole. Ono zapisuje się w sercu.
© 2026 Marcin Majewski. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Pierwsze zdanie Biblii ma zaledwie siedem słów. Mimo to zawiera ogromny ładunek teologicznych treści....
Pytanie o imię Boga jest kluczowym pytaniem. Stąd nic dziwnego, że rozwinęło się wiele tradycji poszukiwania imion...
Apostołowie reagują tak, jakby zupełnie nie słyszeli zapowiedzi Jezusa o Jego zmartwychwstaniu? Dlaczego?...
Dla nas to najbardziej chrześcijańska z modlitw. Tymczasem Ojcze nasz jest modlitwą na wskroś żydowską. Na ...
Ewangelie dzieciństwa u Mateusza i Łukasza różnią się co do wielu kwestii - jak to wyjaśnić?...
Obraz JHWH, jaki wyłania się z kart Biblii, różni się od definicji znanych z katechezy czy wykładów teologii....
W Tel Moca - 6 km od centrum Jerozolimy - archeolodzy odkryli świątynię. Co to nam mówi o kulcie w czasach króla Sa...
Rodzina na starożytnym Wschodzie zbudowana była na modelu patriarchalnym. Biblia oddaje to nad wyraz dosadnie....
Aby uzyskać dostęp:
Podaj swój adres e-mail
Wyraź zgodę na kontakt w ramach mojej listy mailingowej
Co zyskasz po zapisie?
Dostęp do niepublikowanych materiałów studyjnych
Informacje o nowych inicjatywach: spotkaniach, wykładach, wycieczkach tematycznych i projektach specjalnych
Starannie przygotowane treści wysyłane tylko wtedy, gdy mam coś naprawdę wartościowego do przekazania
Dbam o Twój komfort:
Zawsze możesz wypisać się z listy mailingowej jednym kliknięciem
Nie wysyłam spamu ani regularnych newsletterów, moje wiadomości są przemyślane i bardzo konkretne
Dołączając, jesteś w gronie osób, które jako pierwsze otrzymują dostęp do ekskluzywnych treści i newsów.
chrzescijanie.info youtube.com/chrzescijanie says:
Marcinie, uduchowienie znamienia to wybieg, który zastosowała jako jedna z wielu Ellen White – prorokini adwentystów. Jest to oczywiście błędna interpretacja. Nie wyjaśnia dlaczego nie będą mogli kupować ani sprzedawać ci, którzy nie będą posiadać znamienia. Chyba, że uduchowisz też kupowanie i sprzedawanie – i w 12 rozdziale Objawienia uduchowisz karmienie przez 1260 dni na pustyni tych, którzy znamienia nie przyjmą.
Znamię będzie literalne, dosłowne. Będzie na czole lub na ręce, nie w ręce a na ręce – czyli odpada tatuaż, odpada czip, bo one byłyby w ręce a mają być na ręce lub na czole a nie w ręce lub w czole. Zewnętrzna skóra schodzi po około 2-3 tygodniach. Znamię więc będzie nietrwałe i trzeba będzie je przyjmować regularnie – dlatego nie ma mowy o jednorazowym przyjęciu a o przyjmowaniu, znasz gramatykę grecką lepiej ode mnie – więc wiesz, że to słowo o przyjmowaniu rutynowym jest tam użyte, i nie ma co zmieniać go w jednorazową czynność. Znamię będzie umożliwiać uczestnictwo w handlu. To będzie tylko 1260 dni. Dość krótko aby prepersi dali radę bez udziału w zakupach, ale dość długo, aby umrzeć z głodu, jeśli się nie jest przygotowanym. Podsumowując: twierdzenie o duchowym znaczeniu znamienia jako jedynym jest to za mało – oprócz duchowego wypełnienia będzie namacalne fizyczne znamię w zamian za fizyczne możliwości robienia zakupów faktycznego jedzenia dla rzeczywistego zaspokojenia prawdziwego głodu w materialnym brzuchu. Jedno – bałwochwalstwo i drugie – pełna miska za uprawianie bałwochwalstwa – będzie szło równotorowo.
Marcin Majewski says:
Dziękuję za komentarz. Jednak przestrzegam przed taką apodyktycznością “Jest to oczywiście błędna interpretacja” – zwłaszcza, gdy nie ma się racji…
Pańska interpretacja zdradza literalne (zbyt dosłowne i przez to błędne) podejście do Biblii, a szczeg. do Księgi Apokalipsy. To podejście całkiem ignoruje realia I wieku oraz zasady interpretacji literatury apokaliptycznej. Apokalipsa posługuje się kodem symbolicznym zakorzenionym w judaizmie, a nie dosłownymi zapowiedziami przyszłych technologii. „Znak na czole i ręce” to świadome nawiązanie do Pwt 6,8 i tradycji tefilin, które oznaczały lojalność serca i czynów wobec Boga, a nie fizyczny tatuaż czy czip. Pozdrawiam
chrzescijanie.info youtube.com/chrzescijanie says:
Marcinie. To miło, że mój komentarz sprawił ci przyjemność i za niego dziękujesz. Mam jednak wrażenie, że nie przeczytałeś mojego komentarza dokładnie albo niedokładnie sformułowałeś na niego Twoją odpowiedź – w mojej wypowiedzi wykluczyłem czip i wykluczyłem tatuaż. Skoro wykluczyłem – to co on robi w Twoim wpisie? Czy nie przypomina to “bicia chochoła”?
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w 1 wieku tak patrzono na tekst. Jednak tekst powstał dla czytelników późniejszych. Bóg wiedział, że będę go czytał w 21 wieku i będę patrzył na niego oczami 21 wiecznego czytelnika.
Ważna jest też zasada progresji objawienia. To nowotestamentalne teksty są pełnym objawieniem, i w ich kontekście patrzymy na całość starotestamentalnych i nowotestamentalnych tekstów. Dlatego na Daniela 9:24-27 patrzę przez 1260 dni z Objawienia = 3,5 roku to naprawdę literalnie jest połowa z 7 lat z Daniela 9:24-27.
Należy odczytywać dosłownie teksty takie, które są dosłowne a akurat Objawienie Jana ma pełno symboli, które są wyjaśnione i poza symbolami jest tam też pełno dosłownych znaczeń. Jak choćby właśnie liczby dni, co do jednego dnia zgodne z zapowiedziami z Daniela. Czy wspomniany rzeczywisty zakaz robienia zakupów: i że nikt nie może kupować ani sprzedawać. Ap 13,17 jest to wyjaśnienie do konieczności karmienia: gdzie ją żywią przez czas i czasy, i pół czasu. Ap 12,14. Eliasz naprawdę był głodny i naprawdę była konieczność karmienia go aby nie umarł z głodu gdy mieszkał z dala od cywilizacji. Ludzie jedzą fizyczne posiłki i bez jedzenia naprawdę umierają z prawdziwego głodu. A jak nie będą mogli kupić jedzenia ani sprzedać swoich produktów pracy, to grozi im prawdziwy głód. W czasach, gdy: Miarka pszenicy za denara i trzy miarki jęczmienia za denara; a oliwy i wina nie tykaj. Ap 6,6.
Gdy więc ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia, którą przepowiedział prorok Daniel – kto czyta, niech uważa – wtedy ci, co są w Judei, niech uciekają w góry; Mt 24,15-16.
W połowie 7 lat człowiek grzechu złamie swoje własne przymierze i postawi ohydę spustoszenia w świątyni zasiadając i podając się za Boga. Połowa 7 lat to 1260 dni. To 3,5 roku. Wtedy posłuszni Jezusowi będą uciekać z Judei (nie z Płońska czy Ostrzeszowa), w góry, z dala od węża, i będą karmieni przez 1260 dni cudownie, bez znamienia, bez handlu, cudownie.
Marcin Majewski says:
Czip to był tylko przykład częstych dziś literalnych i spiskowych interpretacji.
“Poza symbolami jest tam pełno dosłownych znaczeń” – uparty Pan jest 🙂 Tak nie jest, ale nawet jakby tak było to liczby w apokalipsach mają znaczenie wybitnie symboliczne, niedosłowne. Pozdrawiam
Mateusz says:
To może się jeszcze Profesora dopytam- czy cała Apokalipsa jest tylko duchowa, czy może mógłby Profesor wskazać jakieś jej elementy, które wskazują na konkretne przyszłe wydarzenia (powtórne przyjście Jezusa? Nowe Jeruzalem?).
Dawid says:
“Należy odczytywać dosłownie teksty takie, które są dosłowne” – skąd więc wiedzieć kiedy tekst odczytywać dosłownie, a kiedy nie? Kto ma o tym decydować? Czy to nie jest po prostu dopasowywanie Biblii do swoich tez, poglądów?
Mateusz says:
Kiedyś jeden ze znanych fizyków (chyba Feynman) powiedział “jeśli twierdzisz, że rozumiesz fizykę kwantową, to znaczy, że jej nie rozumiesz”. Z Apokalipsą jest podobnie, jeśli twierdzisz (Chrześcijanie.Info), że znasz jedynie prawdziwą interpretację Apokalipsy to chyba nie do końca rozumiesz złożoność tego dzieła. Ja mam swoje typy, ale nie dałbym sobie niczego uciąć, że są jedynie prawdziwe. Kiedyś za dzieciaka byłem święcie przekonany, że pochwycenie jest na 100% w Biblii- dzisiaj już mam inne zdanie. Na tą chwilę dopuszczam, że Apokalipsa przynajmniej w jakiejś części opisuje fizyczną przyszłość, ale w interpretacji prof. Majewskiego widzę taki plus, że nie jest ona tylko czekaniem na głos trąb, ale dotyczy “tu i teraz”, codziennego życia i codziennych wyborów. Nie kruszyłbym o to kopii, to, czy jesteś amill, premill, czy postmill nie daje Ci zbawienia.
Marcin Majewski says:
Tu odpowiem (czy cała Apokalipsa jest tylko duchowa):
Najkrócej powiedziałbym tak: Apokalipsa operuje przede wszystkim językiem symboli i wizji, które odnoszą się do duchowego sensu historii, ale jednocześnie zapowiada przyszłe wydarzenia eschatologiczne. Tradycyjnie Kościół widzi w niej zapowiedź ostatecznego zwycięstwa Boga, powtórnego przyjścia Chrystusa oraz pełnego odnowienia stworzenia. TYLE ŻE – te wątki nie są opisane reportersko, lecz w formie teologicznej wizji, która podkreśla sens, a nie chronologię czy szczegóły przyszłych zdarzeń. Pozdrawiam 🙂
Przemysław Kowalski says:
Jestem rozczarowany — liczyłem, że będzie o czapeczce MAGA 😀
Często spotykam takie żarciki, że pokazuje się chętnie przyjmowany symbol polityczny, jako “znamię bestii”. Oczywiście symbol “onych”, nie nasz.
Ale każdy, kto zna modlitwę Szema Jisrael powinien rozumieć, że znaczenie jest symboliczne. Zapewne można, jak wielu interpretuje tę modlitwę, dodatkowo coś sobie do czoła, czy ramienia przypiąć, ale wcale nie jest to znaczeniem oryginalnym.
Mogę dodać, że gdzieś rok temu moja żona była zniesmaczona kazaniem (w kościele katolickim), gdzie młody ksiądz, powołując się na wywiady z egzorcystami, nauczał, że można być opętanym i doprowadzonym do piekła, przez podrzucony przez kogoś posążek Buddy. Tymczasem w nauczaniu (i zdrowym rozsądku) jest, że grzech można na siebie zaciągnąć świadomym wyborem zła. Tego podrzucenie, nieznany obiekt, czy niezrozumiały symbol nie czynią.
Marcin Majewski says:
Bardzo słusznie 🙂 Pozdrawiam
Bartosz says:
Dzień dobry. Panie Marcinie dziękuję bardzo za to wyjaśnienie. Uważam że jest jak najbardziej trafne i prawdziwe. Przeczytałem też komentarze powyżej i Pana artykuł raz jeszcze. Kwestia handlu o co w niej chodzi jest całkowicie wyjaśniona więc nie rozumiem zarzutów. Pozdrawiam
Marcin Majewski says:
Dziękuję i pozdrawiam 🙂
Anna says:
Słyszałam też interpretację, że przyjmowanie znamienia bestii na czoło oznacza przyjęcie wypaczonego obrazu Boga jako dokonującego zniszczenia jednej trzeciej ludzkości, zstłającego potop czy ogień na Sodomę i Gomorę. Taki obraz Boga psychopaty jest niestety dość rozpowszechniony w środowiskach chrześcijaniskich.
Łukasz G. says:
Witam Panie Marcinie. Bardzo ciekawie Pan to to tłumaczy odnosząc te słowa o ręce i czole do Starego Testamentu……… jednak wciąż pozostaje kwestia że “nie będzie można kupić ani sprzedać” bez tego znamienia, co przynajmniej według mnie uwiarygadnia bardziej, jeśli można tak to ująć, teorię o jakimś systemie płatności zainstalowanych w chipie pod skórą. Oczywiście nic nie przesądzam, ale czy mógłby się Pan bardziej odnieść do fragmentu o kupowaniu i sprzedawaniu? Bardzo dziękuję i pozdrawiam.
Łukasz G. says:
Ok, przepraszam Panie Marcinie, widzę, że powyżej w innym poście Pan się już poniekąd odniósł do mojego pytania. Jednak czy mógłby Pan napisać, czym według biblistyki jest to kupowanie i sprzedawanie, jeśli nie czytać tego dosłownie?
Pozdrawiam
Marcin Majewski says:
Dzień dobry. Najkrócej wyjaśniłbym tak: w Apokalipsie „kupować i sprzedawać” jest przede wszystkim obrazem pełnego uczestnictwa w życiu społecznym i gospodarczym imperium. W świecie I wieku handel był ściśle związany z kultem cesarza, z lojalnością wobec systemu polityczno-religijnego. „Znamię” oznacza więc przede wszystkim przynależność, zgodę na zasady panującego porządku oraz akceptację jego bóstw. Kto jej nie przyjmował, ten bywał wykluczany z rynku, gildii, handlu. Ten znak wskazuje – że bez podporządkowania się Bestii nie wejdziesz w system. Sens jest zdecydowanie bardziej teologiczny, niż technologiczny.
Proszę wziąć też pod uwagę, że chrześcijanie we wszystkich czasach interpretowali znaki apokalipsy – jako dotyczące konkretnie ich czasów i zawsze widzieli tu swoich wrogów, swoje skojarzenia, narzucali swoje interpretacje. Trzeba dość dużej zarozumiałości i jednocześnie małej wiedzy historycznej 🙂 by traktować teksty Apokalipsy jako wypełniające się właśnie TERAZ, właśnie na MOICH oczach i odnoszące się TYLKO do mnie.
Łukasz G. says:
Ok, dziękuję serdecznie za odpowiedź.
Pozdrawiam
Karolina W. says:
Dzień dobry
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że nie należy dzisiejszych czasów pokowidowych jednoznacznie wiązac z Apokalipsą, chociaż co do źródła działazia zła w dzisiejszym świecie wiekszość nie ma watpliwości. Interesuje mnie wiedza odnosnie stygmatyków, szczególnie obecnych , badania prawdziwości nadzwyczajnych darów. Moze byłby to ciekawy temat a juz z pewnoscia zamieniłabym kilka zdań prywatnie na ten temat z Panem Profesorem
Pozdrawiam
Enki says:
Znamię bestii, a może to szczepionka na Davida 19? I to kupowanie i sprzedawanie też z tym współgra..prawda?
Marta says:
otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło, i że nikt nie może kupić ani sprzedać, kto nie ma znamienia Bestii nikt nie może kupić ani sprzedać, kto nie ma znamienia Bestii.
„Otrzymają znamię” – ewidentnie dotyczy to przyszłości.
„Znamię Bestii – symbol duchowej lojalności. Bestia, jako przeciwnik Boga” – czyli szatan.
„Jest to obraz człowieka, który odwraca się od Boskich zasad i zaczyna żyć według reguł panujących w „systemie świata”:
Wniosek; tylko ten, kto stanie po stronie Bestii może sprzedawać i kupować.
Jednakże …
„Współcześnie to proroctwo jest bardziej aktualne niż kiedykolwiek” – doskonale wiemy, że każdy może teraz „sprzedawać i kupować”. Zarówno lojalni wobec Boga, jak i jego przeciwnicy.
Tak więc znak bestii musi znaczyć coś więcej, niż tylko wymiar duchowy.
Marcin Majewski says:
Nie wiem, czy dobrze rozumiem, ale znaczenie duchowe i teologiczne/symboliczne jest W Ap 13 pierwszorzędne. Tu język proroctwa działa według kodów symbolicznych, a nie ekonomicznych. „Kupować i sprzedawać” jest idiomem apokaliptycznym oznaczającym uczestnictwo w systemie społecznym i politycznym, w którym lojalność wobec imperium Rzymu (Bestii) była warunkiem pełnych praw obywatelskich. Pozdrawiam
Anna z Legnicy says:
No dobrze… To, co Pan napisał – jak najbardziej logiczne, sensowne. Brakuje mi jednak odniesienia do dalszej części zdania ” i że nikt nie może kupić ani sprzedać, kto nie ma znamienia Bestii’ – jak postawa duchowego wyboru ma się do kupowania i sprzedawania? Bo jeśli tu chodzi jednak po postawę, to w takim razie o jakie kupowanie i sprzedawanie chodzi? Chciałabym, żeby ktoś się w końcu do tego odniósł, bo od kilku lat zadaję to samo pytanie i do tej pory NIKT nie udzielił jakiejkolwiek odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie
Marcin Majewski says:
Jak napisałem wyżej 🙂 W Ap 13 język proroctwa działa według kodów symbolicznych i teologicznych, a nie ekonomicznych. „Kupować i sprzedawać” to idiom oznaczający uczestnictwo w systemie społecznym i politycznym, w którym lojalność wobec imperium Rzymu (Bestii) była warunkiem pełnych praw obywatelskich. Pozdrawiam
Widz z dawnych czasów says:
Moim zdaniem potraktował Pan temat zbyt płytko (przynajmniej jak na dotychczasowe standardy). Taki Bart Ehrman nagrał na ten temat przynajmniej kilkanaście materiałów, w których – niestety – powtarza w kółko to samo. Ale choćby samo słowo znamię (χάραγμα) daje argumenty obrońcom tezy, że to fizyczny znak.
Niemniej, temat całej księgi Ap wart szerszej uwagi, zwłaszcza ze względu na wysyp materiałów (i to pochodzących z kręgów blisko mainstreamu katolickiego) odczytujących znaki w kontekście zamieszania z Covidem. Przynajmniej połowę istotnych rzeczy napisał Pan w komentarzach zamiast w artykule 🙂
Dawid says:
Panie Profesorze, wydaje mi się, że jest to idealny materiał na wykład, by rozwiać wszelkie wątpliwości, gdyż zagadnienie ze znamieniem bestii jest bardzo nurtujące i pomimo artykułu dalej dostarcza wiele nowych pytań :). Dziękuję za tekst i serdecznie pozdrawiam.
Marcin Majewski says:
W sumie słusznie, może zrobię o tym szerszy materiał na YT. Pozdrawiam!